Wreszcie wymarzony urlop z dzieckiem i wylegiwanie się w słońcu! Jednak to co dla nas może być przyjemne, dla wrażliwej skóry maluszka może być niebezpieczne. Jak więc ochronić dziecko przed promieniami słonecznymi?

Jak dbać o skórę dziecka podczas opalania?

Wybierając się na wakacje z dzieckiem, pamiętajmy przede wszystkim o jego bezpieczeństwie. A temu mogą zagrozić nie tylko złe warunki podczas transportu czy choroba, ale także tak niewinne rzeczy jak słońce. Jak chronić dziecko przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym?

Po pierwsze ochrona – dlaczego?

Wzmocniona ochrona skóry dziecka jest bardzo ważna, ponieważ jej warstwy są cieńsze od skóry osoby dorosłej, a tym samym bardziej delikatne i wrażliwe. Jej podatność na alergie, zaczerwienienia czy poparzenia jest dużo wyższa – również na słońcu. Właśnie dlatego małe dzieci powinny bawić się w cieniu i nie powinny przebywać na słońcu w czasie największego upału, a skórę powinny mieć posmarowaną balsamem z ochroną przed promieniami UVA i UVB.

Po drugie nie tylko na wakacjach!

Oczywiście, ochrona dziecka w trakcie plażowania czy beztroskiej zabawy na świeżym powietrzu jest priorytetowa, ale nie jedyna. Będąc w lesie czy nawet podróżując w foteliku w samochodzie maluszek również jest narażony na promienie słoneczne (dosięgają one skóry nawet przez szybę). Należy więc pamiętać, że podczas letniego spaceru, wycieczki rowerowej czy przejażdżki autem dziecko powinno być otoczone opieką przeciwsłoneczną – odpowiednio osłonięty wózek (np. z parasolką), przysłonięte szyby w pojeździe i przewiewny strój z naturalnych tkanin się do tego zaliczają.

Jeśli już wyjdziemy z dzieckiem na wakacje, pamiętajmy, by zawsze mieć oko na naszą pociechę – biegające po plaży czy kąpiące się w basenie dziecko zawsze powinno być pod stałą opieką i mieć ochronę przed słońcem. Właśnie dlatego nawet w wodzie powinno obowiązkowo nosić czapeczkę i – zwłaszcza w przypadku mocnego upału – lekkie ubranka.

Po trzecie – odpowiednie kosmetyki do opalania z filtrem

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe czynniki, pamiętajmy również o bezwzględnym stosowaniu kosmetyków do opalania, przede wszystkim zaś balsamów z filtrami ochronnymi. Zwróćmy uwagę, by nie nakładać ich dopiero na plaży, a już na pół godziny przed wyjściem z domu – preparat musi się przyjąć i wsiąknąć, a droga na plażę to często dodatkowe kilka minut na słońcu. Kosmetyki do opalania powinny mieć wysoki filtr i jak najwięcej naturalnych składników, jak Nivea.

Przy nakładaniu balsamu należy zwrócić szczególną uwagę na pieprzyki lub znamiona na delikatnej skórze dziecka – warto je posmarować dwa razy i obserwować w ciągu całego dnia, czy nie wykazują niepokojących zmian. Każde zaczerwienienie lub odbarwienie należy szybko skonsultować z dermatologiem dziecięcym.

Po czwarte – jaki produkt do opalania wybrać?

Jako że maluszek to nieskończony wulkan energii, każdy krem z filtrem dla dzieci wybierany dla niego powinien mieć filtr o wysokim współczynniku (kremy z filtrem SPF 50+) i potwierdzenie Instytutu Matki i Dziecka, a także powinien szybko się wchłaniać i być odporny na wodę. Dzięki temu, maluszek będzie mógł ruszać w wir zabaw tuż po aplikacji preparatu i nie będzie musiał omijać szerokim łukiem brzegu morza lub jeziora – to dla niego największa atrakcja. Krem z filtrem dla noworodka musi ochronić jego delikatną skórę, ale pamiętajmy o tym, aby nie narażać dziecka na zbyt duże i długie nasłonecznienie. Mleczko do opalania dla dzieci, nieważne, jak dobre, nie poradzi nic, gdy sami nie będziemy kontrolować ekspozycji na promienie. Wieczorem z kolei, po kąpieli, skórę dziecka dobrze jest złagodzić kremem z emolientem, który natłuszcza i nawilża, a także łagodzi podrażnienia.

Tak przygotowani rodzice śmiało mogą ruszać na swój wymarzony urlop. Nie muszą się niczego obawiać, nawet jeśli są to pierwsze wspólne wakacje z maluszkiem, na które czekali z niecierpliwością.

Jak dbać o skórę maluszka