Najlepsza ekranizacja Najlepsza ekranizacja

Najlepsza ekranizacja

"Kopciuszek", "Mała syrenka", czy "Księga Dżungli"? – która książka Twoim zdaniem doczekała się najlepszego przeniesienia do świata filmu?

Uczą, bawią, wzbudzają zaciekawienie. Takie są ponadczasowe baśnie i opowieści dla dzieci, które wprowadzają maluchy w świat fantazji i pasjonujących przygód. A na podstawie wielu z nich, powstały najpiękniejsze filmy animowane. Które z nich warto obejrzeć ze swoją pociechą? Wybraliśmy kilka tytułów – jedno jest pewne – nudzić się nie będziecie.

Sposób na bezpłatne książki

„Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”, reż. David Hand, 1937 r., 1 godz. 23 min.

Pierwszy pełnometrażowy film animowany wyprodukowany przez słynne studio Walta Disneya. Opowiada historię młodej dziewczyny, która mieszka w zamku ze swoją macochą. Dla złej królowej liczy się przede wszystkim jej uroda. Pewnego dnia dowiaduje się od magicznego zwierciadła, że nie jest już najpiękniejsza w królestwie, a przynależne jej miejsce zajęła Śnieżka. Zrozpaczona wypędza pasierbicę z zamku. Dziewczyna znajduje schronienie w chatce siedmiu krasnoludków, ale to nie koniec jej przygód ze złą macochą… Bajka ta powstała na podstawie ludowej baśni niemieckiej, spisanej i opublikowanej przez braci Grimm. W 2008 roku uznano ją za najwspanialszą amerykańską animację wszech czasów.

„Kopciuszek”, reż. Hamilton Luske, Wilfred Jackson, Clyde Geronimi, 1950 r., 1 godz. 12 min.

Przepiękny musical animowany wyprodukowany przez Walta Disneya na podstawie baśni Charlesa Perota. Historia wdowca, który po śmierci żony chce zapewnić córce matczyną opiekę. Żeni się więc z Lady Tremaine. Niestety wkrótce potem ojciec umiera, a Kopciuszek zostaje sama z przybraną matką i przyrodnimi siostrami. Co dalej, wszyscy wiemy: wróżka, karoca, bal, zagubiony pantofelek i szczęśliwe zakończenie. W końcu dobro zawsze zwycięża! „Kopciuszek” uznawany jest za jedną z najbardziej czarujących animacji, która na stałe weszła do kanonu bajek dla dzieci.

„Mała Syrenka”, reż. John Musker, Ron Clements, 1989 r., 1 godz. 23 min.

Historia o syreniej księżniczce Ariel, która jest disneyowską adaptacją baśni Hansa Christiana Andersena. Marzeniem bohaterki jest zostanie człowiekiem. Pragnienie jest tak wielkie, że dziewczyna ignoruje ostrzeżenia swojego ojca i nieustannie wypływa na powierzchnię, by obserwować, co się dzieje w świecie ludzi. W końcu Ariel zakochuje się w księciu Eryku, którego pragnie poznać. Zawiera więc układ z morską wiedźmą Urszulą i oddaje jej swój głos w zamian za 3 dni spędzone na lądzie jako człowiek. Niestety wiedźma ma swoje plany…

„Przygody Kubusia Puchatka”, reż. Wolfgang Reitherman, John Lunsbery, 1977 r., 1 godz. 11 min.

Kolejna disneyowska animacja. Tym razem inspirowana książką A. A. Mine’a. O czym opowiada? Są to pełne urokliwego humoru historie mieszkańców Stumilowego Lasu, czyli: Kubusia Puchatka, Tygryska, Kłapouchego, Krzysia i Maleństwa. Film składa się z trzech krótkich historii-rozdziałów zatytułowanych: „Kubuś Puchatek i miododajne drzewo”, „Wiatrodzień Kubusia Puchatka” oraz „Kubuś Puchatek i rozbrykany Tygrys”.

„Księga dżungli”, reż. Wolfgang Reitherman, 1967 r., 1 godz. 18 min.

Film animowany oparty na powieści Rudyarda Kiplinga. Opowiada o małym Mowglim, który mieszka w dżungli i jest wychowywany przez wilki. Po kilku latach chłopiec uświadamia sobie, że nie należy do świata zwierząt. Wyrusza więc w ekscytującą podróż, podczas której przeżywa wiele przygód wraz ze swoimi małymi i trochę większymi zwierzęcymi przyjaciółmi.

Filmy animowane opowiadają o walce dobra ze złem, o przyjaźni, miłości i wielu innych wartościach, które towarzyszą nam przez całe życie. Są świetnym sposobem na wprowadzenie malca w świat emocji i uczuć. Dlatego jeśli macie ochotę na wspólne oglądanie, wybierzcie na początek jedną z polecanych przez nas animacji. A potem, ograniczać będzie Was tylko wyobraźnia. To co, gotowa na rodzinny seans?

Sposób na bezpłatne książki